Drukuj

Wyjaśnienia w sprawie artykułu zamieszczonego na portalu www.wyborcza.biz

W nawiązaniu do opublikowanego wczoraj,  o godzinie 15.10, na stronie www.wyborcza.biz, tekstu, autorstwa Pani Redaktor Małgorzaty Kolińskiej – Dąbrowskiej, pod tytułem: „Komornik zajął jej auto. Po ośmiu miesiącach odzyskała uszkodzone”. 

Rada Izby, z uwagi na ważny interes społeczny oraz w związku z pominięciem przez Autorkę pewnych istotnych dla sprawy faktów, publikuje pełną treść wyjaśnień przekazanych  Autorce w dniu 14 maja przez Rzecznika Izby Komorniczej w Łodzi:

„Szanowna Pani Redaktor,

Odpowiadając na Pani pytania uprzejmie informuję, iż:

Pan Komornik Andrzej Michniewski prowadził postępowanie egzekucyjne przeciwko Panu Romualdowi J. Postępowanie prowadzone było zgodnie z wnioskiem wierzyciela, który we wniosku egzekucyjnym, jako jeden ze sposobów prowadzenia postępowania wskazał egzekucję z ruchomości. Wskazał również szereg innych sposobów (z rachunku bankowego, z wierzytelności itp.), jednak z uwagi na fakt, iż okazały się nieskuteczne, w ostateczności zawnioskował o czynności terenowe i egzekucję z ruchomości.

Pan Komornik dokonał zajęcia auta marki FORD FOCUS albowiem, w jego opinii, znajdowało się ono we władaniu Dłużnika, który przyjechał tym autem na miejsce czynności, dysponował kluczykami i posiadał dowód rejestracyjny. Fakt władania potwierdziła nawet sama Pani Izabela, informując, iż użyczyła auto mężowi.

Niezależnie od mojego, czy czyjegokolwiek osądu, odnośnie zasadności i racjonalności treści obowiązujących przepisów, w obecnym stanie prawnym, komornik nie jest uprawniony do badania kwestii własności, a jedynie stwierdza władanie daną ruchomością. Innymi słowy – ustawodawca tak skonstruował zapisy kodeksu postępowania cywilnego w zakresie dokonywania zajęcia przez komornika, że przy konsekwentnym podtrzymywaniu wniosku o dokonanie zajęcia przez wierzyciela, komornik po stwierdzeniu władania, nie może, bez narażania się na skargę wierzyciela, odstąpić od zajęcia. Jest więc w klasycznej sytuacji „między młotem a kowadłem”, co jest „zasługą” twórców obwiązujących przepisów.

Zupełnie osobną sprawą jest kwestia oddania dozoru osobie innej niż ta, u której dokonano zajęcia, czyli innymi słowy – fizycznego odebrania danej ruchomości i przekazania jej pod dozór innej osoby. Artykuł 855. § 1 kpc stanowi: „Zajęte ruchomości komornik pozostawi we władaniu osoby, u której je zajął. Jednakże z ważnych przyczyn komornik może w każdym stanie postępowania oddać zajęte ruchomości pod dozór innej osobie, nie wyłączając wierzyciela, choćby to było połączone z koniecznością ich przeniesienia. Osoby te pełnią obowiązki dozorcy. Komornik doręcza im protokół zajęcia.” Podkreślam raz jeszcze: „z ważnych przyczyn komornik może w każdym stanie postępowania oddać zajęte ruchomości pod dozór innej osobie, nie wyłączając wierzyciela, choćby to było połączone z koniecznością ich przeniesienia.” Problem polega na tym, iż żaden przepis nie precyzuje co to są owe „ważne przyczyny”. W sprawie, o którą Pani pyta, wierzyciel wnioskował o powierzenie mu dozoru, a komornik uznał, iż owe „ważne przyczyny” wystąpiły. Jeśli któraś ze stron postępowania nie zgadza się z oceną komornika, ma prawo ją zaskarżyć. Jednak to sąd decyduje, czy komornik właściwie ocenił sytuację czy też nie. Uprzedzając Pani pytanie – czy tak powinno być? Niestety, jako komornicy możemy jedynie realizować zapisy ustaw, pozostając bez wpływu na ich brzmienie. Niezależnie od naszej oceny ich jakości.

Jeśli chodzi o kwestię odebrania dozoru i przekazania go wierzycielowi myślę, że dość dokładnie wytłumaczyłem na jakiej podstawie komornik te czynności wykonał. Zmiany dozorcy komornik dokonał na wniosek zarówno Pani Izabeli, jak i samego dozorcy. O wyznaczenie konkretnej osoby zawnioskował wierzyciel.

Licytację komornik wyznaczył również na wniosek wierzyciela, jednak wskutek zawieszenia postępowania przez Sąd nie doszło do niej. Warto zaznaczyć, iż sprawa zakończyłaby o wiele wcześniej, gdyby nie błędy natury formalnej, których sprostowanie zajęło Sądowi zdecydowanie więcej czasu, niż można by było się spodziewać.

Podsumowując – sprawa Pani Izabeli jest jaskrawym przykładem na to, w jak trudnej, z prawnego punktu widzenia, materii poruszają się komornicy. Z jednej strony mają obowiązek realizować wnioski wierzycieli i ponoszą przed nimi odpowiedzialność, z drugiej – realizując owe wnioski ryzykują odpowiedzialność karną i dyscyplinarną.

Z uwagi na fakt, iż zgodnie z artykułem 6 Ustawy o komornikach sądowych i egzekucji organy samorządu komorniczego rozpatrują tylko takie skargi na postępowanie komornika, które nie dotyczą czynności egzekucyjnych i nie są objęte nadzorem Prezesa Sądu Rejonowego, Izba Komornicza nie jest właściwym adresatem skargi złożonej w tej sprawie. Skargi składane przez Dłużnika w zakresie tego postępowania, Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia VI Wydział Cywilny, postanowieniami z dnia 24.12.2013 oraz z 11 kwietnia 2014, oddalił.

Niezależnie od powyższego, dla zachowania jasności i transparentności oraz w trosce o zachowanie przez Komorników Izby Komorniczej w Łodzi najwyższych standardów, Rada Izby Komorniczej w Łodzi, na posiedzeniu w dniu 11 maja 2015, zdecydowała o skierowaniu wizytacji w przedmiotowej sprawie. O jej wynikach niezwłocznie poinformujemy.

Z poważaniem
Rzecznik Prasowy Izby Komorniczej w Łodzi

Andrzej Ritmann”