Drukuj

Sprostowanie nieprawdziwych informacji opublikowanych przez „Super Express”

W nawiązaniu do artykułu pod tytułem „Komornik mnie oszukał”, opublikowanego w dzienniku „Super Express”, w dniu 7 kwietnia 2015 roku, Rada Izby Komorniczej w Łodzi, z uwagi na ważny interes społeczny, uznała za niezbędne sprostowanie szeregu nieprawdziwych informacji zawartych w tekście.

Przede wszystkim skorygowania wymagają oczywiste i urągające dziennikarskiej rzetelności błędy rzeczowe. Osoba widniejąca na umieszczonym w materiale zdjęciu obok Asesora, podpisana jako Komornik Jarosław Kluczkowski, bez wątpienia Nim nie jest. W tym samym zresztą zdaniu, które opisuje nieznaną Radzie osobę, jako Komornika Kluczkowskiego,  zawarta jest kolejna nieprawdziwa informacja. Wbrew temu, co napisał Autor artykułu, Komornik nie uzależniał zawarcia ugody z Panem Radosławem Zarembą od rezygnacji z roszczeń w stosunku do Asesora. Autor powtarza to nieprawdziwe stwierdzenie także w dalszej części tekstu, wprowadzając Czytelników w błąd, co do intencji Komornika.

Zupełnie niezrozumiałe jest również używanie w tekście liczby mnogiej:  „Teraz komornicy rozmyślili się …” czy „Komornicy mnie oszukali…”. Wielokrotnie, także w mediach, podkreślano, że sprawa dotyczy jednego asesora i jednej kancelarii komorniczej. Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaki jest cel tego rodzaju zabiegów. Autor tekstu rażąco zaniżył (niemal dwukrotnie) także cenę, za którą faktycznie sprzedano ciągnik, jednocześnie zawyżając jego rzekomą wartość.

Autor mija się z prawdą również w kwestii zasadniczej, sugerując jakoby rezygnacja z zawarcia ugody była  efektem „zemsty komorników”.  Komornik Jarosław Kluczkowski, niemal od połowy stycznia, czynił starania w celu naprawienia szkód majątkowych i niemajątkowych, poprzez zapewnienie możliwości przekazania Panu Radosławowi Zarembie nowego ciągnika. Propozycja odkupienia ciągnika, wartego około 30 tysięcy złotych więcej, niż zajęty w ubiegłym roku pojazd, a także pokrycia kosztów obsługi prawnej realizowanej przez kancelarię reprezentującą Pana Zarembę, nie została zaakceptowana, mimo, iż Komornik kilka tygodni oczekiwał na zawarcie ugody. 

Bez wątpienia, gdyby Autor zadał sobie trud i zapytał Rzecznika Rady Izby Komorniczej w Łodzi o okoliczności tej sprawy, udałoby się uniknąć tak rażących niezgodności z prawdą.

Niezależnie od powyższego Rada Izby Komorniczej w Łodzi  rozważy podjęcie kroków prawnych w sprawie nieprawdziwych informacji zawartych w materiale.

Z poważaniem
Rzecznik Izby Komorniczej w Łodzi
Andrzej Ritmann